Dziennikarze "Daily Mail" ujawniają historię walki premiera Borisa Johnsona z koronawiursem. Okazuje się, że do czasu diagnozy stan premiera się pogarszał. Johnson cały czas pracował i jak sam przyznał, wbrew zaleceniom, bardzo mało odpoczywał. To wszystko mogło mieć wpływ na rozwój choroby.

 

Stan zdrowia brytyjskiego premiera Borisa Johnsona pogorszył się w poniedziałek po południu i wczesnym wieczorem został przeniesiony na oddział intensywnej terapii. Jego obowiązki przejął minister spraw zagranicznych Dominic Raab

Według informacji przekazanych przez rzecznika biura premiera na Downing Street oraz przez media, Johnson miał problemy z oddychaniem, a przed przeniesieniem na oddział intensywnej terapii podano mu tlen. Nie jest podłączony do respiratora i cały czas jest przytomny. Respirator jednak znajduje się w pobliżu, gdyby stan zdrowia Johnsona wymagał jego użycia

Wiadomość o nagłym pogorszeniu się stanu zdrowia 55-letniego Johnsona jest o tyle zaskakująca, że nic nie wiadomo, by miał wcześniej jakiekolwiek kłopoty ze zdrowiem. Ponadto z koronawirusa wyleczyli się już inni członkowie rządu - minister zdrowia Matt Hancock czy obrony Ben Wallace, a także naczelny lekarz Anglii Chris Whitty. Wszyscy oni zarazili się mniej więcej w tym samym czasie. Również ciężarna narzeczona premiera zwalczyła COVID-19

Poważny stan zdrowia premiera Wielkiej Brytanii dostrzegli w niedzielę uczestnicy rutynowej codziennej wideokonferencji, którą zarządził Johnson. Relacjonują, że był blady i spięty, miał trudności z oddychaniem. Objawy utrzymywały się przez całe 45-minutowe spotkanie. Stan premiera Johnsona się nie poprawiał, a faktycznie wręcz pogarszał.

Współpracownicy relacjonują, że nalegali, by przebywający w izolacji premier skontaktował się z lekarzem, lecz ten za każdym razem odmawiał, tłumacząc, że objawy nie są dotkliwe, gorączka niewysoka, a on sam ma mnóstwo pracy.

Po niedzielnej wideokonferencji poszedł na spacer do ogrodu przy Downing Street. Jego stan pogarszał się z godziny na godzinę - kaszlał i miał trudności z oddychaniem. Wtedy też miał zdecydować się na rozmowę z lekarzem, jeśli krótki odpoczynek nie przyniesie mu ulgi. Poprawy nie było, więc Johnson spotkał się z lekarzem przez wideokonferencję, a ten od razu ocenił stan premiera na znacznie gorszy niż kilka dni temu i zarządził hospitalizację.

 

W niedzielę wieczorem Johnson trafił do szpitala, ale jak zapewniali jego rzecznicy, celem były rutynowe badania. Jeszcze w poniedziałek koło południa Johnson napisał na Twitterze, że czuje się dobrze i cały czas kieruje rządem.

Sytuacja niespodziewanie zmieniła się wieczorem. Downing Street poinformowała, że szef rządu trafił na oddział intensywnej terapii. Nie podano jednak zbyt wielu szczegółów na temat jego stanu zdrowia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dariusz Pilichowski

Źródło: Media

Data Publikacji: 07.04.2020 09.56

Stan Borisa Johnsona jest poważny. "Lekarz tylko na niego spojrzał i nakazał natychmiast jechać do szpitala"
07 kwietnia 2020
Radio Top  Kręci Nas Muzyka

Kręci Nas Muzyka

Loading ...

Komentarze

   KONTAKT

Unit 29

Booth House

Featherstall Road South

Oldham

OL9 7TQ

Radio Top

 

 

POLITYKA PRYWATNOŚCI

REGULAMIN

2019 © Wszelkie prawa zastrzeżone | www.radiotop.com.pl

WIADOMOŚCI

POGODA

RADIO

RAMÓWKA

HIT NA HIT

TOP40.PL

MAPA RADIA

REKLAMA

POPROCK-owa 20stka