Komentarze

Negocjacje z amerykańską ekipą są zaawansowane i mogą się nawet skończyć powrotem Polaka w 2021 r.
 
Wciąż rozmawiamy. Umowa jeszcze nie została podpisana – zastrzega Günther Steiner, szef ekipy Haas, pytany o przyszłoroczną współpracę z Robertem Kubicą. Wypowiedzi jego oraz samego kierowcy w Meksyku wskazują jednak, że negocjacje są mocno zaawansowane. – Rozmowy trwają, są bardzo owocne i niczego nie wykluczają. To kwestia podejścia i siły przebicia – zapewniał prezes Orlenu Daniel Obajtek podczas wtorkowej wizyty Kubicy w Warszawie. Trzy dni później w padoku Formuły 1 te słowa znalazły potwierdzenie. – Chodzi o rolę kierowcy testowego oraz rozwojowego w symulatorze. Kubica z pewnością jest jednym z najbardziej wykwalifikowanych ludzi do tej roli i o tym rozmawiamy – mówił szef ekipy Haas, dodając, że aby wykonywać pracę w symulatorze jak najlepiej, Polak musiałby także pojeździć prawdziwym bolidem. Mowa m.in. o jazdach w piątkowych treningach.
 
Nie tylko symulator
 
Kubica podkreślał, że priorytetem jest znalezienie miejsca wyścigowego na sezon 2020, a współpraca z Haasem byłaby ewentualnym uzupełnieniem jego programu. – W Singapurze od razu wyraziłem się jasno, że moim celem jest ściganie się. Z tego, co wiem, Günther nie może mi to zaoferować. Są oczywiście pewne możliwości, abym był zaangażowany w innej roli w padoku F1, ale przede wszystkim chciałbym osiągnąć to, co dla mnie jest najważniejsze. Chcę się ścigać, a potem, gdy to się rozstrzygnie, zobaczymy, co będzie możliwe w przyszłości. Nie widzę siebie jednak tylko zamkniętego w ciemnym pokoju i nabijającego okrążenia w symulatorze. Nie wykluczam tego, ale to musiałoby się łączyć z innymi rzeczami – mówi Kubica.
 
Trudno odmówić F1
 

Detale, w jakie wdaje się Polak, kiedy jest pytany o możliwość współpracy z Haasem, zdradzają, że to dla niego poważna opcja na przyszłość. Co więcej, nawiązanie współpracy może się skończyć powrotem do ścigania w Formule 1 w 2021 roku, o ile Orlen wykorzysta w negocjacjach swoją ogromną siłę przebicia. Kubica nie potrzebuje żadnego sponsora, aby piastować rolę kierowcy rozwojowego w F1, nawet w lepszych ekipach, ale wsparcie finansowe może mu zagwarantować powrót do ścigania.

Spytaliśmy Roberta, czy rozważa taką właśnie możliwość. – Zawsze trudno odmówić, gdy możesz mieć fotel wyścigowy w F1 – powiedział „Przeglądowi Sportowemu” nasz kierowca. – Oczywiście jeśli zaangażuję się w nowej kategorii, chciałbym mieć trochę stabilizacji. To normalne, że potrzebują trochę czasu, aby się zaadaptować i osiągnąć swój najwyższy możliwy poziom. Jednak gdyby pojawiła się szansa w Formule 1, odpowiedź byłaby zapewne prosta – zakończył Kubica.

 
 
(tw)
Źródło: Przegląd Sportowy
Data utworzenia: 26 października 2019 08:32

Robert Kubica coraz bliżej Haasa
26 października 2019
Radio Top  Kręci Nas Muzyka

Kręci Nas Muzyka

Loading ...

   KONTAKT

Unit 29

Booth House

Featherstall Road South

Oldham

OL9 7TQ

Radio Top

 

 

POLITYKA PRYWATNOŚCI

REGULAMIN

2019 © Wszelkie prawa zastrzeżone | www.radiotop.com.pl

WIADOMOŚCI

POGODA

RADIO

RAMÓWKA

HIT NA HIT

TOP40.PL

MAPA RADIA

REKLAMA

POPROCK-owa 20stka